Legia Warszawa – LUK Politechnika Lublin 1:3

środa, 24 Kwiecień, 2019

W pierwszym meczu grupy A, turnieju finałowego o awans do I ligi, Legia Warszawa zmierzyła się z LUK Politechniką Lublin. Po czterosetowej batalii lepsi okazali się akademicy, którzy w hali w Strzelcach Opolskich wygrali 3:1. Legioniści, aby marzyć o awansie do finałowej grupy, muszą jutro przekonująco zwyciężyć BAS Białystok. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 17:00.

58933400_2166083026818022_8628459065665650688_n

Pierwszy set od początku nie ułożył się po myśli legionistów. Lublinianie bardzo szybko uzyskali trzy punkty przewagi (7:4). Prowadzenie napędziło akademików do kolejnych ataków co w efekcie, po punktach Tomasza Kusiora przełożyło się na jeszcze większą przewagę punktową (16:10). Warszawiacy próbowali niwelować różnicę, ale blok Macieja Stępnia i Daniela Rosy to było za mało. LUK cały czas kontrolował to, co dzieje się na parkiecie, co ostatecznie przełożyło się na zwycięstwo w pierwszym secie 25:20.

Druga partia była już bardziej wyrównanym widowiskiem. „Wojskowi” poprawili przyjęcie, dzięki czemu ekipa z województwa lubelskiego nie miała już tylu okazji do punktowania z kontry. Wynik przez większość seta był na styku, ale to LUK od czasu do czasu odskakiwał na dwa punkty. Sytuacja zmieniła się w końcówce. Najpierw piłkę w siatkę posłał Kusior, a następnie punkty zdobyli Tomasz Belczyk i Rosa, dzięki czemu nasza drużyna odskoczyła na trzy oczka (21:18). Prowadzenia wywalczonego w końcówce, ekipa Daniela Kołodziejczyka już nie oddała, doprowadzając do remisu w całym spotkaniu.

W kolejnej odsłonie tylko początkowe fragmenty gry były wyrównanym widowiskiem. Przy wyniku 7:7, drużyna trenera Maciej Kołodziejczyka podkręciła tempo, co sprawiło wiele kłopotów naszej drużynie. Legioniści nie potrafili znaleźć recepty przede wszystkim na skuteczne ataki z prawego skrzydła przeciwnika. Przez nie przechodziło większość punktowych akcji. Od połowy seta akademicy systematycznie powiększali swoją przewagę, która ostatecznie wyniosła osiem punktów (25:17).

Czwarty set lepiej rozpoczęli legioniści, którzy wyszli na minimalną przewagę (7:5, 10:8). Od połowy partii do głosu zaczęli dochodzić lublinianie. Rywal najpierw doprowadził do remisu (12:12), a następnie odjechał warszawiakom na kilka punktów (18:16). W tym okresie fenomenalnie grał Rafał Cabaj, który wybronił kilka bardzo trudnych piłek. W końcówce LUK — z niewielkimi problemami — utrzymał wypracowaną przewagę, a to oznaczało, że z pierwszej wygranej w imprezie finałowej cieszyli się siatkarze Politechniki.

Legia Warszawa – LUK Politechnika Lublin 1:3 (20:25, 25:23, 17:25, 23:25)

Legia: Rosa, Stępień, Stelmaszczyk, Grodzicki, Pazgan, Belczyk oraz Tomczak (libero), Gromelski, Godlewski, Buczek, Graczyk, Szewczyk, Sumara, Obuchowicz

Autor: Dariusz Oleś, fot. Paweł Oleksiak