Daniel Kołodziejczyk: Rywal zagrał koncertowo

niedziela, 7 Kwiecień, 2019

– W siatkówce, tak jak w każdym innym sporcie często bywa, tak, że szczęście sprzyja raz jednym, a raz drugim. Tak było i tym razem. Po pierwszym wygranym przez nas secie ekipa z Białegostoku kilkoma fartownymi obronami wróciła do gry. Do tego doszły kontry, po których przeciwnik odjechał nam na parę punktów. Od połowy drugiej partii BAS, przy mocnym wsparciu swoich kibiców, nabrał wiatru w żagle i zaczął grać koncertowo. Szczerze powiedziawszy, jeszcze w tym sezonie tak dobrze grających białostoczan nie widziałem.
turniej bas-legia-33

– Trzeci set był kluczowy dla całego spotkania, wysokie prowadzenie gospodarzy podłamało moich zawodników. Zupełnie niepotrzebnie, gdyż w dalszym ciągu byliśmy w grze. Niestety, w tym momencie w głowach został wcześniejszy set i nie byliśmy w stanie skoncentrować się w taki sposób, aby podjąć walkę z rywalem. Próbowałem sytuację zmienić, wprowadzając na parkiet kilku nowych zawodników, ale na nic się to zdało.

– W niedzielę, w meczu z Czarnymi, interesuje nas tylko zwycięstwo, bo tylko takie rozstrzygnięcie gwarantuje nam awans. Najlepiej, gdyby wygrana była przekonująca. Pod względem taktyki jesteśmy przygotowani do decydującego starcia. Rywal na pewno będzie miał w nogach sobotni, pięciosetowy, bój z MOSiR-em Sieradz, a to powinno przemawiać na naszą korzyść, gdyż wydaje mi się, że dysponujemy odpowiednio długą ławką, a ta w trakcie trzydniowego turnieju może okazać się kluczowa.

Autor: Dariusz Oleś