BAS Białystok – Legia Warszawa 3:1

sobota, 6 Kwiecień, 2019

W drugim meczu turnieju półfinałowego Legia Warszawa zmierzyła się z gospodarzem. Drużyna BAS-u Białystok okazała się wymagającym przeciwnikiem, która na niewiele pozwoliła legionistom. Drużyna ze Stolicy tylko w pierwszym secie potrafiła zaskoczyć rywala. W pozostałych górą byli białostoczanie, którzy wygrywając 3:1 awansowali do finału. „Wojskowi” będę mieli na to szansę jutro. Warunek jest jeden. Zwycięstwo z LKS-em Czarni Rząśnia. Początek meczu zaplanowany jest na godzinę 15:00.
56649353_455632945174786_6126715545745096704_n

Hitowo zapowiadający się mecz, w którym BAS Białystok podejmował Legie Warszawa, lepiej rozpoczęli goście. Po kilku wymiarach, gdzie obie drużyny wygrywały swoje podania, pierwsi do odważniejszych ataków ruszyli warszawiacy. Najpierw po bloku Mateusza Grodzickiego legioniści wyszli na prowadzenie 6:4, a chwilę później po podobnej akcji Tomasza Belczyka na tablicy wyników pojawił się wynik 10:7 dla gości. W dalszej części gry białostoczanie odpowiedzieli atakiem i blokiem Marcina Ociepskiego, dzięki którym na tablicy wyników pojawił się wynik remisowy (14:14). „Wojskowi” tym faktem się nie zrazili i ponownie rozpoczęli budowę przewagi. Kolejny blok Macieja Stępnia i ładne wykończenie kontry przez Grodzickiego ponownie dały trzy oczka zapasu (18:15). Prowadzenie zostało w pewnym momencie zniwelowane do jednego punktu (19:18), ale w końcówce, między innymi dzięki zagrywce Tomasza Szewczyka, legioniści utrzymali prowadzenie i wygrali 25:23.

Druga partia to początkowo kontynuacja dobrej gry czerwono-bialo-zielonych, którzy po ataku Mateusza Pazgana wyszli na prowadzenie 4:1. Minimalną przewagę Legia utrzymywała mniej więcej do połowy seta, kiedy Kamil Guzewicz i Maciej Ostaszczyk swoimi punktami dali BAS-owi prowadzenie. Legioniści niestety stracili serię oczek w jednym ustawieniu (15:12) i tym razem oni musieli gonić rywala. Ta sztuka niestety się nie udała. Gospodarze kontrolowali to, co dzieje się na parkiecie i wygrali seta 25:18.

W kolejnej odsłonie rozpędzona ekipa trenera Marcina Śliwy, nie pozwoliła „Wojskowym” na zbyt wiele. Gospodarze błyskawicznie wypracowali sobie bezpieczną przewagę (7:2). Którą z akcji na akcję powiększali.  Tę partię legioniści chcieliby jak najszybciej zapomnieć, gdyż zostali rozbici 25:12.
W czwartym secie gospodarze kontynuowali swoją dobrą grę, z którą goście mieli bardzo dużo problemów. Poza pierwszymi piłkami, zawodnicy Legii Warszawa musieli gonić wynik. Ta sztuka udała się w połowie seta, kiedy to legioniści doprowadzili do wyrównania (12:12). Niestety, druga część gry to koncertowa gra BAS-u, który wygrał 25:18 i całe spotkanie 3:1.

BAS Białystok – Legia Warszawa 3:1 (23:25, 25:18, 25:12, 25:18)

Legia: Stępień, Stelmaszczyk, Grodzicki, Pazgan, Rosa, Belczyk oraz Tomczak (libero), Buczek, Szewczyk, Godlewski, Gromelski, Sumara, Graczyk, Obuchowicz

Autor: Dariusz Oleś