Legia Warszawa – MOS Wola Warszawa 3:0

sobota, 19 Styczeń, 2019

Legia Warszawa triumfowała w kolejnych stołecznych derbach. Tym razem drużyna prowadzona przez trenera Daniela Kołodziejczyka, po jednostronnej potyczce, zdobyła 3 punkty z MOS-em Wola Warszawa 3:0. Czerwono-biało-zieloni wygrali kolejno do 16, 20 i 19. Dzięki zwycięstwu legioniści umocnili się na drugim miejscu w ligowej tabeli, ustępując jedynie BAS-owi Białystok.

50078630_2300347696914469_2115720539484979200_n
Derbowa konfrontacja rozpoczęła się od mocnego uderzenia „Wojskowych”, którzy bardzo szybko wyszli na prowadzenie 4:0. Punkty dla legionistów zdobyli w tym okresie gry między innymi Kacper Buczek i Mateusz Grodzicki. W kolejnych minutach spotkanie stało się bardziej wyrównanym widowiskiem, ale przewagę kilku punktów w dalszym ciągu utrzymywali gospodarze (9:5). W środkowej fazie seta ekipa Daniela Kołodziejczyka ponownie przyśpieszyła grę. Bardzo dobrze funkcjonował blok, a w ataku nie do zatrzymania był Buczek, dzięki czemu przewaga Legii wzrosła do 9 punktów (16:7). W końcówce, goście za sprawą zagrywki Szymona Bąka odrobili część strat, jednak to nie wystarczyło na odwrócenie losów seta, który po ataku Mateusza Pazgana zakończył się wygraną „Wojskowych” 25:16.

Początek drugiej odsłony należał dla przyjezdnych, którzy wyszli na prowadzenie 4:2. Legioniści jednak bardzo szybko wzięli się za odrabianie strat. Nieprzyjemna zagrywka Daniela Rosy, ataki Tomasza Belczyka i blok Pazgana dały drużynie 5 kolejnych punktów (7:4). Kolejne wymiany to w dalszym ciągu efektowna gra zawodników z „eLką” na piersi, którzy z wymiany na wymianę powiększali przewagę. Pomogli w tym również siatkarze MOS-u,  kilkukrotnie niewymuszonymi błędami wyręczając „Wojskowych” (16:8). Ekipa trenera Krzysztofa Wójcika nie poddała się jednak i zdobywając trzy punkty z rzędu zmniejszyła różnicę do pięciu oczek (16:11). Jednak to wszystko, na co było stać gości. Po czasie wziętym przez trenera Kołodziejczyka, drużyna powróciła na właściwe tory i po ataku Igora Stelmaszczyka wygrała 25:20.

Kolejny set ponownie lepiej rozpoczęli zawodnicy MOS-u. Po ataku Bąka i bloku Mateusza Trzciałkowskiego goście objęli prowadzenie 7:4. W tym momencie o czas poprosił szkoleniowiec Legii Warszawa. Po przerwie efektownym blokiem popisał się Buczek, zmniejszając różnicę do jednego punktu.  Następnie pomylił się Paweł Piętkiewicz i na tablicy wyników pojawił się wynik remisowy (9:9). Niestety, chwila dekoncentracji w szeregach „Wojskowym” kosztowała zespół stratę trzech oczek i ponownie trzeba było gonić wynik. Na szczęście, w porę na boisku pojawił się Tomasz Obuchowicz, który dwoma blokami doprowadził do kolejnego remisu w trzeciej partii (13:13). Obuchowicz chwilę później, skutecznym atakiem, wyprowadził legionistów na prowadzenie (15:14).  W kolejnej akcji ten sam zawodnik dorzucił punkt z zagrywki co podziałało deprymująco na rywala, który stracił kilka punktów z rzędu (20:15). Wypracowana przewaga została utrzymana i to Legia Warszawa mogła cieszyć się z kolejnych wygranych derbów.

Legia Warszawa – MOS Wola Warszawa 3:0 (25:16, 25:20, 25:19)
Legia: Rosa, Stępień, Buczek, Grodzicki, Pazgan, Belczyk oraz Sumara (libero), Obuchowicz, Stelmaszczyk, Graczyk, Gromelski, Szewczyk, Godlewski, Tomczak

Autor: Dariusz Oleś, fot: Paweł Oleksiak