BAS Białystok – Legia Warszawa 3:1

niedziela, 16 Grudzień, 2018

Jednego seta udało się ugrać legionistom w meczu na szczycie grupy B, siatkarskiej drugiej ligi mężczyzn. Warszawiacy, którzy na mecz kolejki udali się do Białegostoku, potrafili zaskoczyć miejscowy BAS tylko w drugim secie. Pozostałe partie pewnie zwyciężyli gospodarze, którzy wygrywając 3:1, umocnili się na pozycji lidera. Legia Warszawa po 12. kolejkach zajmuje drugie miejsce.

siatka- bas białystok-legia 3-0-29

Pierwszy set od początku ułożył się po myśli gospodarzy, którzy otworzyli spotkanie punktami Marcina Ociepskiego i Cezarego Stanisławajtysa (3:0). W kolejnych wymianach przewaga nieznacznie się powiększyła i trener Legii Warszawa, Daniel Kołodziejczyk, zmuszony był wziąć czas. Po krótkiej przerwie „Wojskowi” ruszyli do odrabiania strat i przez chwilę mogli cieszyć się z doprowadzenia do wyrównania (14:14). Niestety, siatkarze BAS-u z większą koncentracją podeszli do drugiej części partii i po seryjnie zdobytych punktach ponownie odskoczyli na bezpieczną przewagę (20:15). Straty w tym momencie okazały się już nie do odrobienia i po dwóch kolejnych blokach, zespół z Podlasia mógł cieszyć się ze zwycięstwa, 25:17.

Druga partia miała bardziej wyrównany przebieg. Obie ekipy nie dały odskoczyć przeciwnikowi na większą niż dwa punkty przewagę. To sprawiło, że kibice zgromadzeni w hali oglądali zaciętą i emocjonującą rozgrywkę. Rozstrzygające losy seta akcje rozegrały się w końcówce. Najpierw skuteczny w tym spotkaniu Stanisławajtys dał swojej drużynie dwupunktowe prowadzenie (20:18). Odpowiedź gości była jednak piorunująca. Legioniści zaskoczyli przeciwnika trudną zagrywką i szczelnym blokiem, dzięki czemu zdobyli serię kilku punktów, które w efekcie dały zwycięstwo 25:23.

Porażka w drugiej partii rozjuszyła białostoczan, którzy bardzo szybko wyszli na wyraźne prowadzenie w secie. Jakub Makar, Michał Tomczak i Ociepski przyśpieszyli grę zespołu, a to przełożyło się na siedem punktów przewagi (9:2). Wysoki prowadzenie uśpiło jednak ekipę trenera Marcina Śliwy, co skrzętnie wykorzystali warszawiacy, bardzo szybko doprowadzając do remisu (12:12). W tej fazie najaktywniejszy po stronie legionistów był Artur Gromelski w polu zagrywki i ataku oraz Tomasz Obuchowicz na bloku. Niestety, po raz drugi w meczu, druga część seta należała do BAS-u, który ponownie w ekspresowym tempie uciekł przeciwnikowi na bezpieczną przewagę. Gospodarze prowadzili 14:12, 17:15, 19:15. W końcówce „Wojskowi” nie potrafili skutecznie odpowiedzieć rywalowi i po akcji Stanisławajtysa ponownie musieli gonić wynik.

Czwarty set to koncertowa gra BAS-u, który od początku kontrolował przebieg gry. Legioniści stawiali opór jedynie w pierwszej części partii, ale na nic się to zdało. Blok Tomczaka oraz skuteczny Ociepski, zniechęcili siatkarzy ze Stolicy do walki, dzięki czemu set, a tym samym mecz, został rozstrzygnięty błyskawicznie. Gospodarze wygrali 25:17, a całe spotkanie 3:1, inkasując kolejne cenne trzy punkty.

Porażka legionistów, przy niespodziewanym potknięcia AZS-u UWM Olsztyn, nie sprawiła większych przetasowań w górnej części tabeli. Dalej prowadzi BAS, który wyprzedza Legię Warszawa i wspomniany AZS UWM Olsztyn.

 
BAS Białystok – Legia Warszawa 3:1 (25:17, 23:25, 25:19, 25:17)

Legia: Obuchowicz, Stępień, Buczek, Grodzicki, Gromelski, Belczyk oraz Sumara (libero), Godlewski, Szewczyk, Morawski, Rosa, Stelmaszczyk, Pazgan, Tomczak

 
Autor: Dariusz Oleś, Fot: Ana Okolus