Spotkania domowe Legii w hali przy ul. Niegocińskiej 2A

czwartek, 9 Sierpień, 2018

Siatkarze warszawskiej Legii zostają w hali sportowej przy ul. Niegocińskiej 2A. Po latach zmian miejsca rozgrywania spotkań domowych w końcu przyszła stabilizacja. W nadchodzącym sezonie 2018/2019 Wojskowi zostają na Mokotowie!!! Duża w tym zasługa kibiców, którzy licznie i głośno dopingowali stołecznych siatkarzy w poprzednim sezonie.

 

legiavsmetrowwa (27)

W sezonie 2017/2018 legioniści swoje spotkania rozgrywali właśnie w hali Kompleksu Sportowego przy ulicy Niegocińskiej 2A. Spotkania te cieszyły się dużą popularnością wśród kibiców w porównaniu do lat poprzednich, a głośny doping dodawał skrzydeł siatkarzom. Stąd też decyzja Zarządu Sekcji Siatkówki Legii Warszawa o pozostaniu na Mokotowie na kolejny sezon. – Hala przy ul. Niegocińskiej 2A to nowoczesny obiekt, który odpowiada naszym potrzebom – mówi Michał Trybusz, wiceprezes Zarządu. – Umożliwia ona kibicom oglądanie meczu w komfortowych warunkach. Dzięki swojej wielkości, nawet przy ograniczonej widowni jest w niej naprawdę głośno, a doping jest w stanie ponieść siatkarzy do lepszej gry!

Hala Sportowa, w której swoje spotkania rozgrywają siatkarze Legii, należy do Kompleksu Sportowego Ośrodka Sportu i Rekreacji m. st. Warszawy w Dzielnicy Mokotów, który znajduje się tuż przy Szkole Podstawowej nr. 271. Hala oddana do użytku w 2 lata temu może pomieścić ok. 370 widzów, a trybuny ulokowane są wzdłuż boiska. Do hali można dojechać autobusami linii 189, 317, 401, 402, N01, N33 oraz Metrem (Służew) które oddalone jest od obiektu o ok. 1,3 kilometra.

hala

 

 

Zapraszamy wszystkich kibiców siatkówki i Legii Warszawa na nasze pierwsze spotkanie domowe z zespołem KS MOSiR Huragan Międzyrzec Podlaski w I kolejce sezonu 2018/2019, które zostanie rozegrane na hali sportowej przy ul. Niegocińskiej 2A, 29 września 2018 roku. Liczymy na sporą frekwencję i głośny doping! Przyjdźcie i wspólnie wywalczmy pierwsze 3 punkty w sezonie!

 

legiavsazsuwmolsztyn (31)

 

Autor: BryMar; fot: Anna Okolus & Magdalena Jacko