Legia Warszawa – BAS Białystok 2:3

sobota, 4 Listopad, 2017

Po ostatniej porażce w Ostrołęce, siatkarze warszawskiej Legii, w 7 kolejce II ligi mężczyzn, chcieli się zrehabilitować w meczu z BAS-em Białystok. Niestety dwa dobre sety nie wystarczyły na pokonanie gości i tym razem kolejny pięciosetowy pojedynek, w hali przy ulicy Niegocińskiej 2 pad łupem gości 2:3 (25:19, 19:25, 25:19, 12:25, 14:16).

legiavsbiałystok (33)

 

Fotorelacja ze spotkania autorstwa Magdaleny Jacko do obejrzenia – tutaj!

 

Spotkanie lepiej rozpoczęli siatkarze z Białegostoku, którzy po skutecznych akcjach Radosława Sterna wyszli na prowadzenie 3:0. Nieznaczne prowadzenie gości, dzięki skutecznym atakom Pawła Kaczorowskiego i Igora Stelmaszczyka zostało jednak bardzo szybko zniwelowane. Chwilę później zapunktowali kolejni gracze „Wojskowych”. Najpierw efektowną zagrywką popisał się Maciej Stępień, a następnie kolejne punkty dołożył Mateusz Majcherek i to gospodarze mogli cieszyć się z prowadzenia 12:10. Przewagę, którą legioniści uzyskali w pierwszej części gry, sukcesywnie powiększali w kolejnych wymianach. To skutkowało tym, iż pod koniec partii, przewaga wzrosła do sześciu punktów (19:13). W ostatnich wymianach podopieczni Daniela Kołodziejczyka spokojnie kontrolowali sytuację na parkiecie i ostatecznie wygrali pierwszą odsłonę meczu 25:19.

Pierwsza faza drugiej odsłony pojedynku to wyrównana, oscylująca wokół remisu potyczka. Jako pierwsi agresywniej zaatakowali gospodarze, którym w pewnym momencie udało się odskoczyć rywalowi na dwa punkty, za sprawą skutecznych akcji Daniela Rosy i Majcherka. Skromna przewaga legionistów została jednak bardzo szybko odrobiona przez białostocczan, a chwila dekoncentracji przy zagrywce Kacpra Gajowczyka spowodowała, że przed decydującą fazą seta to goście mieli cztery punkty przewagi (18:14). Czas wzięty przez trenera Legii Warszawa nie podziałał na zawodników mobilizująco co skutkowało porażką w secie 25:19.

Początek kolejnej partii to w dalszym ciągu dobra gra BAS-u Białystok. Dwa bloki z początku seta pozwoliły gościom wyjść na prowadzenie 3:1. Na szczęście warszawiacy tym razem nie dali rozpędzić się gościom. Dzięki skutecznej grze Majcherka, Kaczorowskiego oraz Stelmaszczyka najpierw doprowadzili do remisu (5:5), by chwilę później wyjść na prowadzenie 8:6. Na dwupunktowej zaliczce legioniści nie zamierzali zaprzestać, co dzięki poprawie przyjęcia i skuteczności pozwoliło odskoczyć rywalowi na cztery punkty (16:12). Końcówka tej odsłony, to popisowa gra Stelmaszczyka, który zaliczył kilka kapitalnych akcji w obronie i ataku, dzięki którym set zakończył się wynikiem 25:19 dla gospodarzy.

O czwartym secie trener, zawodnicy oraz wspaniale dopingujący kibice najchętniej chcieliby zapomnieć. Partia od początku należała do gości, którzy z wymiany na wymianę powiększali swoją przewagę nad legionistami. Pogrom w tej odsłonie rozpoczął się od ataku Marcina Ociepskiego, dzięki któremu BAS wyszedł na prowadzenie 5:2. Chwilę później, po zepsutych atakach Stelmaszczyka, strata „Wojskowych” wynosiła już pięć punktów. Taki początek dodał pewności siatkarzom z Podlasia, którzy bardzo szybko powiększali przewagę. Przy wyniku 10:3 dla białostocczan o czas poprosił szkoleniowiec Legii, ale na niewiele się to zdało. Warszawiacy nie potrafili znaleźć recepty na ataki rywala, który przed decydującymi piłkami prowadził dziesięcioma punktami (19:9). W tym momencie trener gospodarzy postanowił dać odpocząć podstawowym zawodnikom, wprowadzając na parkiet zmienników. Jednak Mateusz Hes, Dariusz Staniszewski oraz Mariusz Godlewski nie potrafili odmienić gry swojej drużyny i set zakończył się porażką 12:25.

 

legiavsbiałystok (47)

 

Decydująca o losach spotkania piąta partia zaczęła się od błędu w przyjęciu Kaczorowskiego, po którym to piłka odbiła się od sufitu. Kolejne dwie wymiany dały jednak punkty naszej drużynie, która wyszła na prowadzenie. Sytuacja z początku seta, nie wpłynęła deprymująco na gości i przez większość pierwszej części tie-breaku, kibice oglądali wyrównane widowisko. Na pierwsze kilku punktowe prowadzenie wyszli podopieczni Eugeniusza Iwaniuka. Po ataku Kajetana Tokajuka, BAS prowadził 9:7, a chwilę później po skutecznym bloku goście uzyskali trzypunktową przewagę. Reakcja legionistów na zaistniałą sytuację była jednak rewelacyjna. Punktowa akcja Stelmaszczyka oraz niewymuszony błąd rywali pozwoliły gospodarzom doprowadzić do wyrównania (11:11). Przy ostatnich piłkach spotkania towarzyszyły niesamowite emocje. Najpierw Kaczorowski efektownym atakiem zniwelował straty warszawiaków do jednego punktu, a chwilę później ten sam zawodnik skutecznym blokiem obronił piłkę meczową dla rywala, doprowadzając do remisu 14:14. To, co nie udało się gościom, podczas pierwszej piłki meczowej, udało się przy drugiej próbie i po nie udanej obronie ataku, to BAS mógł cieszyć się ze zwycięstwa w tie-breaku 16:14.

Zapis relacji live tekstowej dostępny – tutaj.

Na bardzo duży plus w tym spotkaniu zasłużyli kibice!!! Może trybuny nie były pełne, ale ta liczba kibiców, którzy przyszli na spotkanie, wystarczyła by zrobić fantastyczną atmosferę. Głośny, ciągły doping z bębnem był niesamowity! Podczas przerw między setami, odpoczynek mieli zawodnicy, ale nie kibice, oni nie przestawali. Dziękujemy za doping i zapraszamy ponownie!! Aby tak było na każdym meczu!! 

legiavsbiałystok (28)

 

7 kolejka 2017/2018, Warszawa, 4 listopada, godz. 17.00

Legia Warszawa – BAS Białystok 2:3 (25:19, 19:25, 25:19, 12:25, 14:16)

Legia Warszawa: 1. Świerżewski, 2. Rosa, 3. Kaczorowski, 4. Stępień, 5. Stelmaszczyk, 9. Majcherek – 8. Bujniak (L) oraz rezerwowi: 6. Hes, 7. Staniszewski, 13. Godlewski, 14. Sęk
Trener: Daniel Kołodziejczyk

BAS Białystok: 7. Stabrawa, 12. Sterna, 10. Gajowczyk, 13. Ociepski, 3. Stanisławajtys, 5. Wiczkowski – 6. Kuś (L),
Rezerwowi: 1. Głowacki, 2. Kowalewski, 4. Tokajuk, 9. Ignaciuk, 19. Cylwik
Trener: Eugeniusz Iwaniuk

 

W kolejną sobotę, 11 listopada, siatkarze Legii Warszawa udadzą się na spotkanie wyjazdowe do Olsztyna. Zawodnicy AZS UWM Olsztyn liczą na udany rewanż za I rundę fazę play-off poprzedniego sezonu, kiedy to legioniści pokonali ich dwukrotnie po 3:1 i wyeliminowali z dalszej gry. Co ciekawe, w zeszłym sezonie, tylko legionistom udało się wygrać w Olsztynie, żaden inny zespół nie był w stanie pokonać gospodarzy na ich terenie. Trzymamy kciuki, aby udało się powtózyć ten wynik. Nie będzie to łatwe, ale wszystko jest możliwe. 

 

legiavsbiałystok (32)

 

Autor: Dariusz Oleś; fot. Magdalena Jacko