Piotr Świerżewski: Każdemu z nas zależy na awansie!

piątek, 29 Wrzesień, 2017

Piotr Świerżewski kolejnym zawodnikiem Legii Warszawa! Po dwunastu latach środkowy wraca do klubu, w którym rozpoczął seniorką karierę. – Każdemu z nas zależy na awansie – mówi w rozmowie z nami. Witamy ponownie w naszych szeregach!

 

praga pld cup day 1-55

Jaki przebieg dotychczas miała twoja kariera siatkarska?

– Zawodowo gram już dwanaście sezonów. Zacząłem seniorską karierę w Legii Warszawa, do której teraz udało mi się wrócić po dwunastu latach. Po pierwszym sezonie w Legii wyjechałem w Polskę – grałem w Pile, w Poznaniu, w Międzyrzeczu, w Siedlcach. Trochę pojeździłem po Polsce grając w klubach pierwszoligowych. Potem wróciłem w okolice Warszawy i zacząłem zajmować się siatkówką półzawodowo – grałem w Camperze Wyszków, dwa sezony w Wołominie i dwa sezony w Halinowie. Trochę tych klubów było.

Czy od początku siatkówka była „twoją” dyscypliną?

– Tak. Wszyscy mnie pchali w tę stronę ze względu na wzrost i tak trafiłem do MDK-u w Warszawie. Tak na poważnie nie miałem do czynienia z innymi sportami.

Gdy zaczynałeś trenować jak wyobrażałeś sobie swoją karierę siatkarską?

– Chyba tak jak każdy młody zawodnik chciałem grać w PlusLidze, spełniać się w tym sporcie i mieć radość z gry. Tylko tego pierwszego nie udało się zrealizować.

Jak trafiłeś do Legii za pierwszym i za drugim razem?

– Za pierwszym razem Legia była najbliższym klubem, który zaoferował mi grę w swoich barwach. Zagrałem tutaj sezon, następnie sprawy się pokomplikowały i dostałem dobrą propozycję w Pile, w pierwszej lidze. Postanowiłem iść dalej. Teraz, usłyszałem o planach Legii powrotu do wyższej klasy rozgrywkowej i zadzwoniła do mnie Pani Prezes, porozmawialiśmy chwilę i się dogadaliśmy.

 

 

Czym dla Ciebie jest Legia? 

– Klubem, któremu kibicowałem już od najmłodszych lat. Pierwszym moim zainteresowaniem była piłka nożna, a następnie siatkówka, jeszcze gdy drużyna miała bardzo duże sukcesy na tym polu.

Czy czujesz dodatkowe emocje lub stres występując z eLką na piersi?

– Ciężko to nazwać stresem, ale czuję trochę odpowiedzialność, bo to klub z bardzo dużą historią. Siatkówka weszła mi już tak mocno w krew po tylu latach grania, że rzadko kiedy stresuję się na boisku.

Czego spodziewasz się po pierwszym meczu po powrocie w barwach Legii?

– Spodziewam się świetnej atmosfery i dobrego widowiska siatkarskiego oczywiście wygranego przez Legię!

Słyszałeś historię o tym, jak koszykarze Legii świętowali na murawie przy Łazienkowskiej awans do I ligi ? Chciałbyś to powtórzyć?

– Każdy by chciał!

Co trzeba poprawić w zespole, aby w końcu awansować do I ligi?

– To jest ciężkie pytanie – siatkówka jest bardzo zespołowy sportem, wszystko tu musi grać. Wystarczy, że jeden trybik dobrze nie pracuje i wszystko się sypie, więc każda osoba musi dawać z siebie wszystko i pomagać.

Co możesz obiecać kibicom przed rozpoczęciem nowego sezonu, aby zachęcić ich do wsparcia zespołu w trakcie rozgrywek?

– Walkę o każdą piłkę i duże zaangażowanie w grę. Myślę, że każdemu z nas zależy na awansie.

Jakie cele i wyzwania stawiasz sobie przed kolejnym sezonem?

– Jak najlepszej gry. Mam nadzieję, że spełnię oczekiwania.

I jeszcze na koniec zapytam: czego ci życzyć w nadchodzącym sezonie?

– Tylko awansu!

 

turniejpragipłd (10)

Autor: Ewa Kwiatkowska, Fot. Anna Okolus, Magdalena Jacko, Vid. Grzegorz Samoraj