Karolina Szewczyk: Pora na nasz awans!

wtorek, 6 Czerwiec, 2017

Prezes Sekcji Siatkówki Legii Warszawa – Karolina Szewczyk po zakończeniu sezonu 2016/2017 udzieliła nam długiego wywiadu. Podsumowała właśnie zakończone rozgrywki seniorów, oceniła jaki progres wykonała Akademia Siatkówki, oraz opowiedziała o dalszych kierunkach rozwoju sekcji i nakreśliła cele na najbliższy sezon. Zapraszamy!!!

Kolejny rok zmagań siatkarzy Legii Warszawa w II lidze już za nami. Jak Pani prezes ocenia zakończony właśnie sezon ze sportowego punktu widzenia? Czego zabrakło do awansu przynajmniej do półfinałów play-off o awans do 1 ligi ?

– Naszym celem był awans do I ligi z tej perspektywy sezon trudno ocenić pozytywnie. Mieliśmy zespół, który włączył się do walki o czołowe lokaty w grupie. Plaga kontuzji ze środka sezonu sprawiła, że zabrakło nam punktów, aby z lepszej pozycji startowej przystąpić do rywalizacji o wyjście z grupy. Dlatego ten sezon z pewnością uznać można za trudny i wymagający.

Jakie są plusy i minusy tego sezonu?

– Plusem niewątpliwie jest to, że zakończyliśmy sezon na najlepszym miejscu od czasu reaktywacji w 2014 roku. Cieszy to, że z sezonu na sezon plasujemy się coraz wyżej. Co do minusów – wiemy co należy poprawić, bo ten sezon dostarczył nam wiele doświadczeń i przemyśleń na przyszłość.

Jaki wpływ miało dołączenie do zespołu nowych zawodników ?

– Duży wpływ na postawę zespołu miał Tomek Belczyk. Sezon zaczęliśmy z dwoma środkowi i w pewnym momencie obaj zaczęli nam narzekać na zdrowie. I wtedy pojawił się Tomek, który naprawdę grał dobrze i świetnie wkomponował się w zespół. Także Damian Gawrych pomógł zespołowi dokładając swoją „cegiełkę”. Dziękuję im za zaangażowanie i gotowość do gry. Myślę, że to również dla tych młodych zawodników było ciekawe doświadczenie.

Jak ocenia Pani styl gry zespołu i atmosferę na boisku?

– To jest kolejny sezon, w którym zabrakło nam lidera, kogoś, kto w newralgicznych momentach pobudziłby cały zespół do gry. Czasem brakowało „sportowego pazura”, zacięcia i takiego pozytywnego z naszej perspektywy „cwaniactwa”  na boisku. Myślę, że momentami brakowało także chemii między zawodnikami. Mając świadomość takiego obrotu sprawy, wiemy, że w kolejnym sezonie należy większy nacisk postawić na integrację drużyny.

Czy trener Paweł Rzepiński spełnił oczekiwania jakie z nim wiązano? Jakie cele przed nim postawiono przed tym sezonem i jakie udało mu się zrealizować?

– Zawsze walczymy o najwyższe cele. W tym sezonie tym celem był awans. Nie było go, więc cele nie zostały zrealizowane. Paweł przejął drużynę w sezonie 2015/2016 w trudnym momencie i potrafił wykorzystać potencjał drzemiący w ówczesnym zespole. Także w tym sezonie kilka meczy wyglądało naprawdę obiecująco. Dziękuję mu za pracę i zaangażowanie, ale zdajemy sobie sprawę, że dalszy rozwój naszej drużyny możliwy jest pod wodzą nowego szkoleniowca.

Czego oczekujecie po nowym trenerze ? Jakie zadania zostaną przed nim postawione ?

– Cel pozostaje niezmienny – awans do I ligi. Od nowego trenera oczekujemy solidnego przygotowania zespołu do sezonu, świetnej pracy z drużyną w trakcie, stworzenia dobrej atmosfery i realizacji celu jakim jest awans do I ligi.

Wzmocnienia w zespole wydają się konieczne, jeśli Legia ma walczyć o awans do 1 ligi. Jakie są plany transferowe przed startem nowego sezonu? Bierzecie pod uwagę młodych zawodników czy może starszych z doświadczeniem?

– Kwestią drugorzędną jest wiek zawodnika. Liczy się dla nas sportowa wartość, jaką dany zawodnik może wnieść do zespołu. Prowadzimy rozmowy z zawodnikami o zróżnicowanym doświadczeniu i wkrótce ujawnimy pierwsze nazwiska. Prowadzimy rozmowy również z trenerami, którzy gotowi byliby poprowadzić zespół. Także na sugestiach szkoleniowca opierać będziemy nasze transferowe poszukiwania.

Zamykając tę część rozmowy o aspekcie sportowym, 3 lata działalności reaktywowanej sekcji siatkówki, jak można podsumować ten czas ? Co się udało zrealizować a co wymaga jeszcze poprawy?

– To były ciężkie trzy lata, ale przyniosły nam bardzo dużo satysfakcji i frajdy. Zrealizowaliśmy naprawdę sporo. Co roku plasujemy się coraz wyżej w tabeli, klub działa coraz sprawniej, rozwijamy Akademię. Naszych aktywności jest dużo i staramy się, by z każdym rokiem poprawiać coś, co z naszych obserwacji nie funkcjonuje tak jak tego byśmy chcieli.

12977188_10209341909851449_9178441256019516253_o

Sekcja Siatkówki Legii Warszawa prowadzi także swoją Akademię Siatkówki dla najmłodszych. Jaka jest główna filozofia Akademii? Ilu adeptów siatkówki trenuje obecnie w klubie?

– W tym momencie prowadzimy 7 grup minisiatkówki na Pradze Południe, Bielanach, Ochocie i w Piasecznie. Obecnie trenuje u nas blisko 100 młodych adeptów. Akademia rozwija się z roku na rok. Kilka dni temu ruszyła szkółka na Ochocie. Od nowego sezonu planujemy otworzyć kolejne. Zaczęliśmy współpracę z dwukrotną mistrzynią Europy Dorotą Świeniewicz. Misją jaką sobie założyliśmy jest zaszczepienie w tych młodych dzieciakach pasji do sportu i zdrowego stylu życia. Na tym etapie to jest jeszcze zabawa i tak trzeba to traktować. Oczywiście bierzemy udział w różnych zawodach i turniejach, a wyniki mamy coraz lepsze, o czym mogą się Państwo przekonać śledząc naszą stronę internetową, czy profil na facebooku.

Akademia działa już blisko 3 lata. Można wyciągnąć już pierwsze wnioski z jej działalności?

– Praca z dziećmi daje najwięcej satysfakcji. Ich uśmiech przy odbieraniu kolejnej nagrody czy kolejnego medalu daje nam dużego kopa do działania. Bardzo cieszę się, że zdecydowaliśmy się na prowadzenie Akademii, bo na początku mocno się nad tym zastanawialiśmy. Po pierwsze czy podołamy organizacyjnie z seniorami i dziećmi, a po drugie czy uda nam się zaistnieć przy tak ogromnej konkurencji w Warszawie. Ale udało się. Na zawodach rywalizujemy z tymi mocnymi klubami jak równy z równym i wiem, że będzie coraz lepiej.

Na stronie sekcji można znaleźć informację o letnim obozie sportowym w Puławach organizowanym przez Akademię. Treningi odbywać się będą pod okiem m.in. najlepszej siatkarki Europy z 2005 roku – Doroty Świeniewicz. Skąd pomysł na współpracę z tą utytułowaną byłą zawodniczką?

– Dorota zgodziła się pojechać z nami na zimowy obóz. Bardzo jej się spodobało i dzieci również były zadowolone z pracy z nią i dlatego zdecydowała się na dalszą współpracę.  Dla Doroty siatkówka to pasja, coś dla czego poświęciła swoje całe życie. Jak już wspomniałam wcześniej żadna praca nie daje tyle satysfakcji co praca z dziećmi i Dorota też tak uważa. My długo się nie zastanawialiśmy. Myślę, że każdy klub chciałby mieć w swojej załodze dwukrotną mistrzynię Europy.

Jakie są plany dalszego rozwoju Akademii ?

– Planujemy otwarcie nowych szkółek. Obserwujemy dotychczasowe działanie i wyciągamy wnioski. Zauważyliśmy np. pojawiające się problemy komunikacyjne oraz związane z koordynacją działań. Dlatego od niedawna stworzyliśmy funkcję koordynatora Akademii, którą sprawować będzie Robert Wójtowicz (przyp. red. trener szkółek Akademii Siatkówki Legii Warszawa w Piasecznie). Jestem przekonana, że to w dużej mierze usprawni funkcjonowanie Akademii. Od przyszłego sezonu chcemy jeszcze mocniej postawić na rozwój Akademii, co w najbliższych latach na pewno zaprocentuje.

Żeby rozwijać Akademię i wywalczyć upragniony awans zespołu seniorów potrzebni są sponsorzy. Jak to w tej chwili wygląda?

– Cały czas poszukujemy sponsorów i partnerów. Spotykamy się czasem ze stwierdzeniem, że skoro Legia to taki bogaty klub, to nie potrzebujemy wsparcia partnerów zewnętrznych. Każda sekcja w Legii jest osobnym podmiotem i posiada własny budżet. Dlatego cały czas szukamy i jesteśmy wdzięczni wszystkim za wsparcie jakie otrzymaliśmy do tej pory.

W wywiadzie udzielonym portalowi legioniści.com na zakończenie sezonu 2015/2016 apelowała Pani o wsparcie sekcji, gdyż brakuje rąk do pracy przy prowadzeniu sekcji i akademii. Czy coś w tym aspekcie się zmieniło?

– Tak! Cieszę się, że zaapelowałam bo dzięki temu skontaktował się ze mną Marcin Brykała, który wykonuje teraz w Legii rewelacyjną robotę. Naprawdę jestem mu bardzo wdzięczna za ten sezon i liczę na długą współpracę. Nowa osoba z nowymi pomysłami i z ogromnym zapałem do pracy zawsze korzystnie wpływa też na pozostałych. Do naszej sekcji trafili też doskonali fotografowie – Magdalena Jacko i Grzegorz Samoraj. Oboje wykonali doskonałą pracę i cieszymy się, że możemy z nimi współpracować. To pokazuje, że jesteśmy otwarci na nowe osoby i cały czas poszukujemy chętnych osób. Apeluję do wszystkich chętnych, chcących włączyć się w budowę naszej sekcji. Nieważne co robisz w życiu, jeśli tylko czujesz, że chciałbyś wesprzeć rozwój siatkarskiej sekcji Legii Warszawa – zgłoś się do nas. Szukamy nowych form promocji naszej sekcji, pomocy w codziennym funkcjonowaniu – naprawdę dla każdego znajdzie się miejsce w naszej sekcji.

Frekwencja na spotkaniach siatkarskiej Legii w tym sezonie była dość słaba, może poza jednym spotkaniem. Z czego to wynikało? Czy planujecie jakoś temu zaradzić ?

– Myślę, że wpływ na to miały dwa czynniki. Po pierwsze hala, która usytuowana jest w lokalizacji ze słabym połączeniem, a do tego dosyć mała. Oczywiście wiązało się to z kosztami. A po drugie często nasze mecze nakładały się z meczami sekcji koszykówki. W nowym sezonie chcemy zmienić obiekt na bardziej korzystnie ulokowany komunikacyjnie, a także w jeszcze większym stopniu promować nasze mecze, tak aby frekwencja się podniosła. Mamy pomysły jak to zrobić, ale nie będę ich teraz zdradzać.

W trakcie spotkania z Lesanem Halinów we własnej hali na zakończenie 2016 roku, podczas którego prowadzony był ciągły doping przez Sekcyjnych Fanatyków, widać było jaki on ma pozytywny wpływ na zawodników. W dwóch setach, kiedy legioniści zaczynali gubić punkty i przewaga rywali rosła, pieśń „Nie poddawaj się, ukochana ma, nie poddawaj się Legio Warszawa!”, praktycznie od razu odmieniał losy seta, a zawodnicy Legii praktycznie serią odrabiali stratę i wychodzili na prowadzenie.

– Kibice zawsze są dla nas dodatkowym zawodnikiem, a ich doping jest dla chłopaków bardzo motywujący. Chcielibyśmy, aby w następnym sezonie takich pięknych i emocjonujących chwil było jak najwięcej.

W tym roku obchodzone jest 70-lecie założenia sekcji siatkówki Legii Warszawa. W jaki sposób planujecie uczcić ten jubileusz?

– We wrześniu planujemy zorganizować trzecią już edycję turnieju City Volley Cup. Na ten mecz chcielibyśmy zaprosić jak największą liczbę byłych legionistów. Chcemy, by było to prawdziwie rodzinne spotkanie, okazja do wspominania sukcesów i wspaniałych chwil z „eLką” na piersi.

Wspomniany został City Volley Cup – czy znamy już pierwsze szczegóły turnieju?

– Tak – turniej odbędzie się w pierwszy weekend września i tak jak w latach ubiegłych będzie to jedyny międzynarodowy turniej przed startem ligowego sezonu w Warszawie. To już sprawia, że rywalizacja zapowiada się niezwykle pasjonująco. Co do drużyn, które w nim zagrają – już niedługo ujawnimy pierwsze nazwy zespołów.

A jak układa się współpraca z legendarnymi byłymi siatkarzami tego klubu? Czy planowane jest skorzystanie z ich doświadczenia w większym stopniu w celu promowania sekcji siatkówki?

– Byli legioniści nam mocno kibicują i trzymają kciuki za powrót do ekstraklasy. W tym momencie najmocniej współpracujemy z Tomaszem Wójtowiczem, który jest jednym z założycieli naszego klubu, a przy okazji jednym z najwybitniejszych polskich siatkarzy w przeszłości. Pamięć o tradycji, myślenie o przyszłości – w tym stwierdzeniu zamknąć można filozofię, która obecnie nam przyświeca.

Pamiętamy wszyscy, że w zeszłym roku Legia świętowała 100-lecie swojego istnienia. Jak układa się współpraca z klubem?

– Współpraca odbywa się na wielu płaszczyznach. Otrzymujemy wsparcie jeśli chodzi o stroje, staramy się nawzajem promować ciekawe wydarzenia dla kibiców. Oczywiście, jak w każdej współpracy są momenty lepsze i gorsze, natomiast mam wrażenie, że zmierzamy w tym samym kierunku. Współpraca z Legią daje nam ogromne możliwości, ale to także zobowiązanie. Trafnie określił to w jednym z wywiadów obecny Członek Zarządu, Jarosław Jankowski odnosząc się do sytuacji sekcji koszykówki – „Staramy się korzystać z tego, że jesteśmy częścią Legii, ale nie chcemy na tym żerować”. Zdajemy sobie sprawę, że koszykarska sekcja mogła liczyć na finansowe wsparcie władz Klubu i z pewnością ta pomoc pomogła w sukcesie w tym sezonie. Jestem przekonana, że w najbliższym sezonie sekcja siatkówki odniesie sukces!

Koszykarska Legia właśnie awansowała do PLK. Jak przyznała Pani w jednym z wywiadów jest także fanką koszykówki i Chicago Bulls, gdy występowali tam jeszcze Jordan, Pippen i Rodman. Czy sekcja siatkówki zamierza brać przykład i iść drogą sekcji koszykówki, która również po słabszym okresie w historii wraca na należne jest miejsce?

– Przede wszystkim wielkie gratulacje dla sekcji koszykówki. Wykonali świetną robotę i zasłużenie awansowali do PLK. Trzymam za nich kciuki w kolejnych sezonach. Oczywiście, że chcemy brać przykład z koszykówki, bo zawsze trzeba się wzorować na lepszych. Teraz przyszła pora na nasz awans!

Autor: BryMar