Walcząca Legia w pojedynku z Mistrzem Polski

wtorek, 27 Październik, 2015

DSC_0252W rozegranym w poniedziałek sparingowym meczu, naprzeciw siebie stanęli ośmiokrotni mistrzowie Polski PGE Skra i Legia Warszawa. Z konfrontacji multimedalistów (oba zespoły mają w sumie 39 zdobytych medali w krajowych rozgrywkach) zwycięsko wyszli bełchatowianie, którzy pewnie wygrali 3:0.

– Cieszymy się, że to nasz klub został zaproszony do udziału w tym meczu. Obie drużyny mają na swoim koncie po osiem tytułów mistrza Polski. Jednak w tej chwili są w zupełnie innych miejscach – mówiła przed spotkaniem prezes Legii Warszawa, Karolina Szewczyk.

Dzisiejsza Legia kontynuuje tradycje warszawskiej drużyny. „Wojskowi” są jednym z najbardziej utytułowanych polskich klubów siatkarskich. W swojej historii warszawianie ośmiokrotnie świętowali tytuł mistrza Polski, dwanaście razy odbierali srebrne medale i ośmiokrotnie kończyli rywalizację z brązowymi krążkami, co czyni ich rekordzistami w liczbie medali Mistrzostw Polski.

– Zgodnie z naszym hasłem – „Więcej niż siatkówka, więcej niż pasja”, chcieliśmy rozegrać taki pojedynek, aby pokazać wszystkim kibicom, że mimo upływu czasu, najważniejsze jest piękno siatkówki i połączenie historii z teraźniejszością – komentował prezes PGE Skry, Konrad Piechocki.

Legia to wielkie sukcesy i wielkie nazwiska, które przypominają kibicom o czasach świetności warszawskiej siatkówki, przede wszystkim w latach 60. i 80. Na przestrzeni wielu lat, barw klubu ze stolicy bronili m. in.: Tomasz Wójtowicz, Edward Skorek, Alojzy Świderek, Wojciech Drzyzga, Grzegorz Wagner, Jakub Bednaruk, Robert Prygiel oraz obecni siatkarze PGE Skry Andrzej Wrona i Karol Kłos.

– To miłe przypomnieć kibicom o siatkarskiej tradycji Legii. Kiedy to zrobić, jak nie w sparingu z jednym z najpopularniejszych siatkarskich klubów Europy, jakim jest PGE Skra – ocenił Jakub Bednaruk, trener AZS Politechniki Warszawskiej.

Legia na tle bardziej doświadczonych siatkarzy Skry zaprezentowała się z całkiem dobrej strony. W dwóch pierwszych partiach aż do drugiej przerwy technicznej, warszawski zespół nawiązywał wyrównaną walkę. Jednak im dłużej trwała partia, tym rutyna podopiecznych Miguela Falaski brała górę i pozwalała im odskoczyć, pewnie wygrywając dwa razy do 19.  Trzecia odsłona to już pewna gra gospodarzy. Bełchatowianie od samego początku wysunęli się na prowadzenie, które wraz z kolejnymi akcjami skrupulatnie powiększali, pozwalając ugrać „Wojskowym” zaledwie 10 punktów.

PGE Skra – Legia Warszawa 3:0 (25:19, 25:19, 25:10)

Galeria zdjęć

źródło: skra.pl